Podsumowanie 7. kolejka Ligowiec Biznes!
11.03.2025
Miniony tydzień w rozgrywkach Ligowiec Biznes był obfity w niespodzianki. W Ekstraklasie część faworytów nie zawiodła (Inter Europol i Grospol.pl), ale wygrane AZS AGH ze Szczękami Szczęśliwice czy też tylko remis FC Oldboys ze Spowolnionymi były małymi zaskoczeniami. W I Lidze zaś niepokonani do tej pory BCG War Stars musieli uznać wyższość ESFT Warszawa. Także wysoka przegrana Ministerstwa Obrony Narodowej z KS DHAKA była niespodziewana. Największym beneficjentem zaistniałej sytuacji był Pilot, który odrobił aż 3 punkty do BCG. Na drugim szczeblu PiS - Przyjaciele i Spółka sensacyjnie zwyciężył z Piłkawką. Takie rozstrzygnięcie dla Żółto-czarnych było o tyle bolesne, gdyż aż 3 rywali w wyścigu o tytuł (Niemłode Wilki, Lagardere Travel Retail oraz Aecom EC) sięgało po pełną pulę. Zapraszamy na podsumowanie 7. kolejki w Ligowiec Biznes!
W Ekstraklasie rywalizację rozpoczęliśmy od Interu Europol i LS-Rampy. Chociaż goście póki co spisywali się, jak na beniaminka, powyżej oczekiwań, to tutaj gospodarze nie zawiedli. Lepiej w te zawody weszli goście, którzy już w 2 minucie za sprawą Bartosza Wojdowskiego otworzyli wynik, ale Inter jeszcze przed upływem pierwszej odsłony uzyskał przewagę 3:1. A po zmianie stron dowodzony przez trio Tomasz Piórkowski – Paweł Tarnowski – Mariusz Piórkowski konsekwentnie ją powiększał. Rampa starała się odgryzać, ale tego dnia Europol był poza zasięgiem. Finalnie gospodarze triumfowali 11:4 i pozostali na pozycji wicelidera.
W starciu FC Oldboys ze Spowolnionymi faworytem była drużyna z Wietnamu, ale od początku oglądaliśmy tu zacięte widowisko. Pierwsza połowa to była klasyczna wymiana ognia (było 2:2), a tuż na początku drugiej Niebiescy po uderzeniu Arka Orlickiego wygrywali 2:3. Po pół godzinie gry Oldboje wyrównali, a w 37 minucie najlepszy na placu Mai Linh strzelił na 4:3 i wydawało się, że 3 punkty powędrują na konto gospodarzy. Tymczasem po chwili goście doprowadzili do remisu 4:4 i taki też rezultat utrzymał się do ostatniego gwizdka. Co możemy traktować jako małą niespodziankę.
W spotkaniu Szczęk Szczęśliwice z AZS AGH też padł dość zaskakujący wynik. Czerwoni do tej pory radzili sobie bardzo dobrze, ale ostatnio Zieloni złapali wiatr w żagle, co potwierdziło się w tych zawodach. Po niecałym kwadransie goście dzięki współpracy duetu Przemek Krzyszycha – Marcin Stachowicz odskoczyli na 0:2, a w 27 minucie podwyższyli na 0:3 po bramce samobójczej. Nie minęło 120 sekund, gdy Stachowicz poprawił na 0:4 i już było jasne, kto tu będzie górą. Zespół ze Szczęśliwic stać było jedynie na zmniejszenie rozmiaru porażki tuż przed końcem tego meczu. AZS SGH dzięki tej wygranej znacznie poprawili swoją sytuację w kontekście walki o utrzymanie.
Na sam koniec obejrzeliśmy w akcji ERGO Technology & Services S.A. oraz Grospol.pl. Obrońcy tytułu nie mogli sobie pozwolić tu na wpadkę i szybko, bo już po 7 minutach, uzyskali przewagę 0:2. W 14 minucie mieliśmy odpowiedź Mateusza Puchalskiego, ale jeszcze przed przerwą goście zwiększyli dystans na 1:3. Na początku drugiej części Puchalski po raz drugi wpisał się na listę strzelców, ale w rewanżu fantastycznie dysponowany Aleksander Dzięcielski zrobił różnice i Grospol odskoczył na 2:5. ERGO nie składało broni i zbliżyło się na 4:5 po 35 minutach, ale ostatnie słowo należało do Dzięcielskiego, który ustalił stan tej konfrontacji na 4:6. Co pozwoliło Grospol.pl utrzymać się w wyścigu o złoto.
Inter Europol vs LS-Rampa 11:4
FC Oldboys vs Spowolnieni 4:4
Szczęki Szczęśliwice vs AZS SGH 1:4
ERGO Technology & Services S.A. vs Grospol.pl 4:6
FC Natolin vs Sieksa Warszawa 3:0 (w.o.)
https://www.ligowiec.pl/leagues/zima-2025-ligowiec-biznes/ekstraklasa
Przechodzimy do I Ligi, gdzie na otwarcie czekała nas konfrontacja Pilota z LS Airport Services. Niebiescy ostatnio złapali wiatr w żagle, Lotnicy zaś wpadli w dołek i to miało potwierdzenie na boisku. Już po 9 minutach dzięki Maciejowi Michalskiemu było 4:0, ale goście szybko się przebudzili i zdołali zmniejszyć straty na 4:2. Lecz jeszcze przed upływem pierwszej części Michalski po raz 4 tego dnia wpisał się na listę strzelców i zrobiło się 5:2. Po wznowieniu gry gospodarze konsekwentnie powiększali przewagę, chociaż LS starał się odgryzać. Lecz tego dnia nie było mocnych na Macieja Michalskiego, który dzięki swoim 6 bramkom pomógł Pilotowi triumfować 11:4. Co pozwoliło tej ekipie umocnić się na pozycji wicelidera.
Następnie na murawie zameldowali się DSV oraz FC REVIVAL. I tu wszystko rozstrzygnęło się po pierwszej połowie. Błękitni dzięki współpracy Vitalii Nimetskiego z Faisem odskoczyli na 0:4, a po wznowieniu gry nie zwalniali tempa i po 30 minutach było już 0:8. Dopiero w ostatnim fragmencie tych zawodów gospodarze za sprawą Artura Chojnackiego zaprezentowali się lepiej, ale i tak goście mieli wszystko pod kontrolą. Finalnie licznik zatrzymał się na pewnym i w pełni zasłużonym zwycięstwie 2:9 dla FC REVIVAL. Takie rozstrzygnięcie sprawiło, że zespół w błękitnych koszulkach przełamał złą passę i przedłużył swoje nadzieje na podium.
W rywalizacji KS DHAKA z Ministerstwem Obrony Narodowej faworytem byli goście. Tymczasem byliśmy tu świadkami sporej niespodzianki. Zieloni dzięki świetnej postawie Piotra Szulczyka, Matthew Connoly’ego oraz bramkarza Szymona Sawickiego po pierwszej połowie prowadzili 2:0, a tuż na otwarciu drugiej dołożyli jeszcze 2 trafienia i mieliśmy już 4:0. MON po takich 4 gongach starał się pozbierać, ale to po prostu nie był ich dzień. A dodatkowo Dhaka tuż przed końcowym gwizdkiem dobili przeciwnika za sprawą duetu Szulczyk – Connoly, ustalając wynik na 5:0.
Na zamknięcie 7. kolejki został nam hit, czyli spotkanie pomiędzy ESFT Warszawa i BCG War Stars. Pisaliśmy w naszej zapowiedzi, że napastnik gospodarzy Adrian Wrona może zrobić różnicę i zatrzymać bezbłędnego do tej pory lidera. I tak właśnie się stało. Zaczęło się po myśli gości, gdyż w 2 minucie było 0:1, ale za chwilę mieliśmy odpowiedź Wrony. W 6 minucie BCG z pomocą samobója wyszli na 1:2, ale w rewanżu Wrona dołożył 3 gola (a goście tylko jednego). Stąd też do przerwy było 5:3. W drugich 20 minutach Wrona wspierany przez Igora Wąsowicza, ale też przez golkipera Jędrka Ostrowskiego, nie zatrzymywał się, co pozwoliło ESFT wyjść na 8:3. Goście na finiszu rzucili wszystko na jedną kartę i udało im się zbliżyć na 8:6. Na więcej jednak zabrakło im czasu i 3 punkty powędrowały na konto gospodarzy. BCG War Star zaś, mimo porażki, pozostali na pierwszym miejscu.
Pilot vs LS Airport Services 11:4
FC K.A.C. vs Plus 3:0 (w.o.)
DSV vs FC REVIVAL 2:9
KS DHAKA vs Ministerstwo Obrony Narodowej 5:0
ESFT Warszawa vs BCG War Stars 8:6
https://www.ligowiec.pl/leagues/zima-2025-ligowiec-biznes/i-liga
Na zamknięcie naszego podsumowania została nam II Liga. Miniony tydzień na drugim szczeblu należał do bramkarzy i mieliśmy ogromny problem, gdyż do drużyny kolejki mogliśmy wybrać tylko 2 „łapaczy”. Ale przejdźmy do rzeczy. W pierwszym meczu zobaczyliśmy w akcji Aecom EC oraz DS Team. Tu bukmacherzy więcej szans dawali Zielonym, ale to goście za sprawą Karola Perzyny w 11 minucie objęli prowadzenie. Po nieco ponad kwadransie wyrównał Radosław Urban, a tuż po wznowieniu gry wyrównał Hubert Ciarka. Niebiescy nie składali broni, ale to gospodarze mieli tego dnia Bartosza Cieślaka w składzie. Napastnik Aecom w 29 minucie podwyższył na 3:1, a na samym finiszu skompletował dublet, walnie przyczyniając się do zwycięstwa 4:1 dla swojej ekipy.
W konfrontacji zamykającego stawkę Schenker Technology Center z bijącym się o złoto Lagardere Travel Retail pewniakiem do wygranej byli, rzecz jasna, goście. I to oni już w 7 minucie po uderzeniu Michała Dębskiego wyszli na 0:1. Potem w głównej roli wystąpili Andrzej Nienałtowski oraz Mariusz Brinken. Obaj golkiperzy prezentowali się fantastycznie, raz za razem wykazując się niesamowitymi interwencjami. I to właśnie dzięki tej dwójce już do samego końca nie obejrzeliśmy już żadnych bramek. Finalnie Lagardere po skromnej victorii 0:1 awansowali na drugą pozycję.
Także w spotkaniu Niemłodych Wilków z TK Ubezpieczenia bramkarze wystąpili w pierwszoplanowych rolach. Po pierwszej połowie było 0:0, ale tuż po zmianie stron Maciej Dudziński wykorzystał podanie Adriana Dąbrowskiego i było 1:0. Potem Wilki mogli powiększyć swoją przewagę, ale na ich drodze stawał znakomicie dysponowany Marek Jasiński. Jego vis-à-vis Paweł Czapliński także pokazywał klasę, toteż wynik przez długi czas się nie zmieniał. Aż do 36 minuty. Wtedy to Dudziński, po kolejnej asyście Dąbrowskiego, skompletował dublet, dając Niemłodym Wilkom wygraną 2:0. A to w konsekwencji pozwoliło tej drużynie zostać nowym liderem.
A to wszystko dlatego, że będąca dotychczas na pierwszym miejscu Piłkawka sensacyjnie przegrała z PiS - Przyjaciele i Spółka. Już w 5 minucie goście uderzyli na 0:1, a po ponad kwadransie Maciej Steczyszyn po podaniu Adama Knobelsdorfa poprawił na 0:2. Nie minęło 60 sekund, gdy mieliśmy odpowiedź Marcina Turuka i Żółto-czarni złapali kontakt na 1:2. Następnie obie załogi miały swoje liczne okazje do zmiany rezultatu. Udało się to PiS-owi. W 38 minucie najlepszy na boisku Knobelsdorf wypatrzył Michała Ładowa, a ten ustalił stan rywalizacji na 1:3. PiS - Przyjaciele i Spółka sprawili tu wielką niespodziankę, a dla Piłkawki ta porażka była bolesna w skutkach, ponieważ wypadli poza top3.
Aecom EC vs DS Team 4:1
Schenker Technology Center vs Lagardere Travel Retail 0:1
Niemłode Wilki vs TK Ubezpieczenia 2:0
USP Zdrowie vs Veolia Energia Warszawa 3:0 (w.o.)
Piłkawka vs PiS - Przyjaciele i Spółka 1:3
https://www.ligowiec.pl/leagues/zima-2025-ligowiec-biznes/ii-liga