Dotarliśmy już do umownego półmetka w rozgrywkach biznesowych, stąd też możemy już nieśmiało typować kandydatów do mistrzostwa na wszystkich 3 poziomach. Akces do walki o złoto zgłosił na pewno FC Natolin, który został nowym liderem Ekstraklasy. Nadal też bardzo dobrze radzi sobie beniaminek LS-Rampa. W I Lidze BCG War Stars wygrał 5 mecz z rzędu, ale 3 punkty zdobyli też Ministerstwo Obrony Narodowej i Pilot, którzy wraz z BCG tworzą top3. Na drugim szczeblu Piłkawka w meczu na szczycie wyraźnie pokonała Lagardere Travel Retail i umocniła się na szczycie stawki. Zapraszamy na podsumowanie 5. kolejki Ligowiec Biznes!

Nasze podsumowanie zaczniemy zgodnie z regułami, od Ekstraklasy. Tam 5. kolejkę zainaugurowała rywalizacja Spowolnionych z LS-Rampą. Spodziewaliśmy się tu zaciętych zawodów i trzeba przyznać, że pierwsza część potwierdziła te prognozy. Co prawda beniaminek dość szybko wyszedł na 0:2, ale Niebiescy cały czas starali się odrabiać. Lecz na ich drodze stawał świetnie dysponowany golkiper Sylwester Patekuj, którego w pierwszych 20 minutach udało się tylko raz pokonać. Po zmianie stron Patejuk zachował już czyste konto, a jego koledzy z pola dowodzeni przez Bartosza Wojdowskiego jeszcze poprawili skuteczność, co przyniosło następne 4 trafienia i wygraną 1:6. Co było 3 pełną pulą z rzędu dla LS-Rampy.

Po kiepskim starcie sezonu rozkręcili się obrońcy tytułu. Grospol.pl, bo o nich mowa, byli faworytem w starciu z dołującą Sieksą Warszawa i tu już po pierwszej połowie, po której było 5:0, było wszystko jasne. Po wznowieniu gry Grospol dowodzony przez duet Piotr Litwiński – Piotr Wycisłowski nie zwalniał tempa i już po 27 minutach było 8:0. Wtedy nieco przebudziła się ekipa w czerwonych trykotach (za sprawą Mateusza Żydkiewicza). Jednak to gospodarze mieli wszystko pod kontrolą i w ostatecznym rozrachunku w pełni zasłużenie triumfowali 10:2, co sprawiło, że Grospol.pl jest już o włos od top3.

W konfrontacji FC Natolina ze Szczękami Szczęśliwice spodziewaliśmy się raczej wyrównanego boju. Pierwszy kwadrans taki był, ale jeszcze przed przerwą załoga z Ursynowa odskoczyła na 3:0. Tuż po zmianie stron goście strzelili na 3:1, co podziałało na gospodarzy jak płachta na byka. FC N dowodzony przez kwartet Grzegorz Kończyński – Kamil Domański – Olaf Orekło – Maciej Wójcik zaczęli z godną podziwu regularnością punktować rywali, co rzecz jasna miało przełożenie na rezultat. Finalnie licznik zatrzymał się na imponującym 14:3, które nie pozostawiało złudzeń, kto tu był lepszy. FC Natolin dzięki tej victorii został nowym liderem.

Najwięcej emocji mieliśmy w spotkaniu ERGO Technology & Services S.A. z FC Oldboys. Zespół z Wietnamu napędzany przez niezawodnego Mai Linha już po 9 minutach odskoczył na 0:3, ale dzięki staraniom Jana Jabłońskiego jeszcze przed końcem pierwszej odsłony zrobiło się 2:3. Ten stan utrzymywał się do 27 minuty. Wtedy to goście podwyższyli na 2:4, ale ERGO po pięknym uderzeniu z wolnego autorstwa Jabłońskiego zbliżyło się na 3:4. Po chwili Oldboje, także ze stałego fragmentu, powiększyli przewagę do 3:5. Mimo okazji z obu stron ten rezultat już się nie zmienił i 3 punkty powędrowały na konto FC O.

Spowolnieni vs LS-Rampa 1:6

Grospol.pl vs Sieksa Warszawa 10:2

FC Natolin vs Szczęki Szczęśliwice 14:3

ERGO Technology & Services S.A. vs FC Oldboys 3:5

https://www.ligowiec.pl/leagues/zima-2025-ligowiec-biznes/ekstraklasa

 

W I Lidze 5. serię gier otworzyło spotkanie BCG War Stars z Plusem. Trzeba przyznać, że lider nie zawiódł oczekiwań. Po dość wyrównanym początku BCG dowodzone przez Karola Łukasika przejęło inicjatywę i jeszcze przed upływem pierwszej części odskoczyło na 4:0. A tuż na starcie drugiej nominalni gospodarze trafili na 5:0 i już było wiadomo, kto tu będzie górą. Goście jednak nie poddawali się i próbowali się odgryzać. W czym prym wiódł Michał Burzyński. Ostatecznie BCG War Stars wygrali zasłużenie już po raz 5 w tym sezonie, ale ambitnie walczący Plus zdołał na samym finiszu zmniejszyć rozmiary porażki do 6:3.

Dużo działo się też w konfrontacji FC K.A.C. z FC REVIVAL. Chociaż to gospodarze ukłuli jako pierwsi, to Błękitni z Vitalijem Kondrenko na czele już po kwadransie odskoczyli na 1:3. Lecz po chwili Kace zrewanżowali się trafieniem na 2:3 i taki też stan utrzymał się do przerwy. W 25 minucie goście powiększyli przewagę na 2:4, co zadziałało na FC K jak płachta na byka. Po pół godzinie gry najlepszy na placu Jacek Niemczyk zdobył gola, a potem poszło już lawinowo. FC K.A.C. w ostatnich 7 minutach nie tylko zdołał wyrównać, ale dołożył jeszcze 2 skuteczne uderzenia, co pozwoliło im zanotować victorię 6:4.

Znacznie bardziej jednostronne było starcie Pilota z DSV. Bukmacherzy więcej szans na sukces dawali Niebieskim, ale po początkowej wymianie ognia było 2:2. W końcówce pierwszej odsłony gospodarze podkręcili tempo i wyszli na 5:2. Po zmianie stron Piloci kierowani przez Macieja Michalskiego i Huberta Rytela raz za razem znajdywali drogę do siatki przeciwników, co, rzecz jasna, miało swoje odzwierciedlenie w wyniku. Po 31 minutach było aż 9:3, ale gospodarze nie zamierzali się tym zadowalać i atakowali dalej. Co w konsekwencji przyniosło im bardzo efektowne zwycięstwo 13:4 oraz awans do top3.

Z czołowej trójki dość nieoczekiwanie wypadli zaś LS Airport Services. Lotnicy byli faworytem rywalizacji z KS DHAKA, ale po pierwszej połowie to Zieloni prowadzili 2:0. Po wznowieniu gry KS poprawili na 4:0 (w czym ogromny udział miał MVP tego meczu Michał Grzeszczak), ale LS nie składali broni. I w końcu udało im się pokonać znakomicie dysponowanego bramkarza Szymona Sawickiego. Tuż przed zamknięciem tej batalii KS DHAKA dołożyła jeszcze jedną bramkę na 5:1, dzięki czemu ta drużyna zaliczyła drugi komplet oczek z rzędu i wskoczyła na piątą pozycję.

W pierwszej odsłonie potyczki ESFT Warszawa z Ministerstwem Obrony Narodowej byliśmy świadkami szalonego rollercoastera. Po 9 minutach było 1:3 dla MON-u, ale ESFT z Jarosławem Opasińskim u steru niecałe 5 minut później wyszło na 4:3. A w 22 po ładnym strzale Marcusa Eshuna zrobiło się już 5:3. Nie minęło nawet 120 sekund i już był remis po dublecie Marka Kołodziejczyka. Ministerstwo złapało wiatr w żagle i dzięki współpracy Kołodziejczyka z Piotrem Litwińskim jeszcze 2 razy znajdywali sposób na golkipera oponentów. W ostatecznym rozrachunku goście triumfowali 5:7, przez co są już na pozycji wicelidera.

BCG War Stars vs Plus 6:3

FC K.A.C. vs FC REVIVAL 6:4

Pilot vs DSV 13:4

KS DHAKA vs LS Airport Services 5:1

ESFT Warszawa vs Ministerstwo Obrony Narodowej 5:7

https://www.ligowiec.pl/leagues/zima-2025-ligowiec-biznes/i-liga


Na zamknięcie naszego podsumowania przyjrzymy się II Lidze. W tej wystartowaliśmy starciem Schenker Technology Center z Niemłodymi Wilkami. Chociaż faworytem byli tu bardziej doświadczeni w Ligowcu goście, to Schenker przez długi czas dzielnie się bronił. Aż do 18 minuty, w której to znakomicie dysponowany tego dnia Radek Mazur otworzył wynik. Tuż po zmianie stron ten sam zawodnik po raz drugi wpisał się na listę strzelców, a potem Wilkom poszło już zdecydowanie łatwiej. Załoga w granatowych koszulkach konsekwentnie powiększała swoje prowadzenie i finalnie w pełni zasłużenie wygrała 1:8, awansując przy okazji na pozycję wicelidera.

Mecz na szczycie pomiędzy Piłkawką i Lagardere Travel Retail był zaskakująco jednostronny. Spodziewaliśmy się tu raczej zaciętego boju, tymczasem gospodarze kierowani przez duet Franek Wieczorek – Kacper Korona już po kwadransie odskoczyli na 5:0. A po zmianie stron Żółto-czarni nie zwalniali tempa, zwiększając dystans nad przeciwnikiem. Po po 24 minutach było 7:0 i dopiero potem Lagardere zaczęło od czasu do czasu dochodzić do głosu. Było oczywiście już za późno, by myśleć o dobrym wyniku, poza tym Piłkawka nie pozostawała dłużna. W ostatecznych rozrachunku gospodarze triumfowali aż 9:2 i umocnili się na pozycji lidera.

W spotkaniu TK Ubezpieczenia z PiS - Przyjaciele i Spółka pewniakiem do zdobycia pełnej puli byli Pomarańczowi, ale pierwsza połowa dość niespodziewanie należała do gości. Drużyna w żółtych trykotach kierowana przez Mina Hosnego już po kwadransie prowadziła 0:3, co było nie lada niespodzianką. Gospodarze przebudzili się w drugiej części. Między 24 i 27 minutą Piotr Marecki skompletował dublet i mieliśmy już tylko 2:3. TK U ambitnie walczyli o wyrównanie i w 34 minucie dopięli swego po golu Jakuba Pilarskiego. Na finiszu obie strony miały swoje okazje, by zadać decydujący cios, ale rezultat 3:3 już się nie zmienił i obie ekipy podzieliły się punktami.

W meczu DS Teamu z Veolią Energią Warszawa byliśmy świadkami wielkich emocji. Do przerwy gospodarze po koncercie Daniila Buslo prowadzili 3:0, co było też efektem dużej nieskuteczności Veolii, a także świetnej dyspozycji bramkarza Marcina Jankowskiego. Znakomicie spisywał się też jego vis-à-vis Patryk Pietrzak. Po wznowieniu gry Biało-czerwoni poprawili celność i z pomocą tria Patryk Bieniek – Tomasz Zawadzki – Dariusz Balcer doprowadzili do stanu 3:3. Po chwili Dima Hroshkin trafił na 4:3, ale w 35 minucie VEW ponownie wyrównali i było 4:4. Ostatnie słowo należało do Niebieskich. Na 120 sekund przed końcem MVP tej potyczki Buslo po wzorowo przeprowadzonym kontrataku strzałem w krótki róg zapewnił DS Teamowi zwycięstwo 4:5.

Schenker Technology Center vs Niemłode Wilki 1:8

Piłkawka vs Lagardere Travel Retail 9:2

TK Ubezpieczenia vs PiS - Przyjaciele i Spółka 3:3

DS Team vs Veolia Energia Warszawa 5:4

USP Zdrowie vs Aecom EC 0:3 (w.o.)

https://www.ligowiec.pl/leagues/zima-2025-ligowiec-biznes/ii-liga