Podsumowanie 3. kolejki Ligowiec Weekend!
02.02.2025
Za nami 3. seria zmagań w Ligowiec Weekend. W Ekstraklasie wciąż kapitalnie prezentuje się AZS PJATK. Akademicy tym razem wygrali z broniącym tytułu Chwastem Lotosu i z kompletem zwycięstw zajmują 1. miejsce w tabeli. Podobną sytuację mamy w I Lidzie, gdzie wciąż nie ma mocnych na debiutantów z FC EAGLE. Orły po wyrównanym meczu pokonali Niemłode Wilki i utrzymali się na pozycji lidera. Zapraszamy na podsumowanie 3. kolejki w Ligowiec Weekend!
W Ekstraklasie piłkarski weekend rozpoczęliśmy starciem Polisquadu z FC TAURI. Beniaminek do tej pory spisywał się znakomicie, ale tym razem bardziej doświadczona ekipa gospodarzy pokazała klasę. Już po pierwszej części zespół w szarych koszulkach dowodzony przez Roberta Cendrowskiego i Piotra Hereśniaka odskoczył na 3:0. A po wznowieniu gry Polisquad dorzucił jeszcze 4 trafienia, co dało im w pełni zasłużone zwycięstwo 7:0. Warto też odnotować, że ich golkiper Tomasz Jamorski oprócz czystego konta dorzucił też konkrety z przodu – 2 asyst i jedną bramkę.
Zdecydowanie więcej emocji mieliśmy w rywalizacji ERGO Technology & Services S.A. z Gentlemen. Lepiej w te zawody weszli goście (0:1 po 5 minutach), ale ERGO kierowane przez Piotra Kalinowskiego odpowiedziało 3 skutecznymi uderzeniami. Jeszcze przed przerwą załoga ze Stegien raz się odgryzła (było 3:2), ale gospodarze cały czas im uciekali. Finalnie ERGO, mimo starań Michała Wojtyńskiego, utrzymali dwubramkowy dystans i choć nie bez problemów, to wygrali 6:4, co było ich premierowym kompletem oczek w tym sezonie.
Faworyci nie zawiedli też w kolejnym spotkaniu. Orlik Mokotów, bo o nich mowa, mierzył się z Powiewem Czarnobyla i tu już po kwadransie za sprawą Macieja Mamli było 1:0. Tuż po zmianie stron gospodarze podwyższyli, ale goście nie poddawali się. I po 28 minutach zrobiło się 2:2. Nie minęło 60 sekund, gdy Orlik strzelił na 3:2, a na 3 minuty przed ostatnim gwizdkiem Kuba Myszór po podaniu bardzo aktywnego tego dnia Daniela Werfela ustalił wynik na 4:2. Zespół z Mokotowa, zgodnie z planem zanotował victorię, ale trzeba też oddać wicemistrzom z poprzednich rozgrywek, że sprawili oponentom sporo kłopotów.
Następnie na murawie zameldowali się AZS PJATK oraz Chwast Lotosu. Starcie lidera z obrońcą tytułu zapowiadało się na niezwykle interesujące i takie też było w istocie. W pierwszej połowie byliśmy świadkami wymiany ognia (2:2), ale tuż na otwarciu drugiej Biało-zieloni wyszli na prowadzenie 2:3. Lecz po chwili było 3:3, a w 25 minucie najlepszy na boisku Mateusz Chądzyński uderzył na 4:3. Na finiszu tego widowiska Chądzyński dorzucił jeszcze 2 ostatnie podania (łącznie miał udział aż przy 5 bramkach) i w taki oto sposób AZS PJATK zgarnął 3 z rzędu skalp. Akademicy pokonali Chwast Lotosu 6:3 i, rzecz jasna, utrzymali się na szczycie stawki.
Na zwieńczenie 3. kolejki zostali nam DMN Yebañsk oraz SND. W pierwszej odsłonie brygada znad Dolinki napędzana przez Michała Śpiewaka wypracowała sobie przewagę 0:2, ale ten rezultat mógł być wyższy, gdyby nie znakomita postawa bramkarza Damiana Brzeskiego. DMN próbowali odrabiać straty i tutaj z kolei świetnie bronił Kacper Mikołajczyk. Dopiero w 37 minucie gospodarzom udało się go pokonać, ale ostatnie słowo należało do teamu z Mokotowa. W 40 minucie na listę strzelców wpisał się Jędrzej Łączyński, podwyższając na 1:3.
Polisquad vs FC TAURI 7:0
ERGO Technology & Services S.A. vs Gentlemen 6:4
Orlik Mokotów vs Powiew Czarnobyla 4:2
AZS PJATK vs Chwast Lotosu 6:3
DMN Yebañsk vs SND 1:3
https://www.ligowiec.pl/leagues/zima-2025-ligowiec-weekend/ekstraklasa
Pora na I Ligę, w której już na dzień dobry czekało nas ekscytujące starcie dobrych znajomych z FC InterTeam i FC Oldboys. Jak się okazało, jeden z hitów 3. serii gier nie zawiódł oczekiwań. Już w 4 minucie gospodarze otworzyli wynik, ale potem, mimo szans obu zespołów, wynik nie zmieniał się aż do 23 minuty. Wtedy to goście wyrównali, ale nie minęło 60 sekund, gdy Taras Lavriv podał do Artema Cherkasa, a ten trafił na 2:1. Oldboje konsekwentnie dążyli do wyrównania, ale przez długi czas na ich drodze stawał golkiper Bohdan Horokhov. Ale w 36 minucie sposób znalazł na niego niezawodny Mai Linh. Inter po dosłownie chwili odpowiedział dubletem Vitalii Leniva, który dał im rzutem na taśmę niezwykle cenne zwycięstwo 4:2.
Sporo emocji było też w rywalizacji Bimbrowników z WARRIORS-REAL. W 2 minucie gospodarze za sprawą Macieja Sałudy wyszli na 1:0, ale w 10 minucie drogę do siatki znalazł Mariusz Tryzybowicz. Po pierwszej części było 1:1, ale w 26 minucie Tryzybowicz po raz drugi tego dnia wpisał się na listę strzelców. Po nieco ponad pół godzinie gry ten sam zawodnik skompletował hat-tricka, ale Bimbrownicy nie składali broni. I na 5 minut przed ostatnim gwizdkiem po uderzeniu Jacka Woźniaka zbliżyli się na 3:2. Potem były jeszcze okazje do zmiany rezultatu, ale finalnie Warriors dowieźli wygraną, która dała im pierwsze punkty w tym sezonie.
Następnie na boisko wybiegli Elitarni Gocław i Corston Wankers. I to był kolejny niezwykle interesujący mecz w minioną niedzielę. Goście dowodzeni przez Mateusza Pajączkowskiego już po kwadransie odskoczyli na 0:3 i wydawało się, że CW spokojnie zgarną pełną pulę. Tymczasem po wznowieniu gry Gocławianie dowodzeni przez duet Mariusz Głębocki – Dariusz Gutkowski rzucili się w pogoń za rywalem. Dodamy, że skuteczną. Po 24 minutach było już tylko 2:3, ale potem przez długi czas stan rywalizacji się nie zmieniał. W 38 minucie mieliśmy remis, a tuż przed końcem gola na wagę triumfu 4:3 zdobył Dawid Rupiński (po zagraniu Gutkowskiego) i w takim oto stylu Elitarni zaliczyli spektakularny come-back.
W konfrontacji Kokosów z FC Saint akurat takich zwrotów akcji nie było. Od pierwszych sekund gospodarze przejęli inicjatywę i po dublecie Michała Pierzchlewicza Fioletowi i już do przerwy było 2:0. W drugiej odsłonie Kokosy nie zwalniały tempa, a ich motorem napędowym był najlepszy na placu Jakub Paduch. W efekcie drużyna w fioletowych barwach dorzuciła jeszcze 3 gole (tracąc przy tym jednego), co w konsekwencji dało im w pełni zasłużoną victorię 5:1. A także awans do czołowej trójki (tuż za FC InterTeamem i Orłami).
Na zamknięcie 3. kolejki obejrzeliśmy potyczkę wspomnianego FC EAGLE z Niemłodymi Wilkami. I tu także byliśmy świadkami wyrównanego widowiska. W 4 minucie lider prowadził po strzale Jana Bąka, ale w 11 minucie goście zrewanżowali się z pomocą Pawła Marka. W 19 minucie bramkę do szatni zdobył nie kto inny jak Bąk, ale Wilki nie odpuszczali. I po niecałej pół godzinie tego meczu ponownie mieliśmy remis (po trafieniu Michała Wydry). Wydawało się, że wszystko zakończy się podziałem punktów, gdy w 38 minucie Jan Bąk podał do Jakuba Biernackiego, który uderzył na 3:2. Dzięki temu FC EAGLE zgarnęli trzeci komplet punktów tej zimy, co pozwoliło im utrzymać się na pozycji samodzielnego lidera.
FC InterTeam vs FC Oldboys 4:2
Bimbrownicy vs WARRIORS-REAL 2:3
Elitarni Gocław vs Corston Wankers 4:3
Kokosy vs FC Saint 5:1
FC EAGLE vs Niemłode Wilki 3:2
https://www.ligowiec.pl/leagues/zima-2025-ligowiec-weekend/i-liga