Podsumowanie 10. kolejka Ligowiec Biznes!
02.04.2025
Po 10. tygodniu rywalizacji w Ligowiec Biznes nadal nie wyłoniliśmy żadnego mistrza, a to oznacza, że dopiero na samym finiszu poznamy najważniejsze rozstrzygnięcia. W Ekstraklasie Inter Europol i FC Natolin solidarnie wygrywali swoje spotkania i to właśnie jedna z tych 2 drużyn sięgnie po złoto. A o wszystkim zadecyduje bezpośrednie starcie w samym finale piłkarskiej zimy. Ważną informacją było też to, że Szczęki Szczęśliwice, po pokonaniu FC Oldboys, zapewnili sobie miejsce na pudle. W I Lidze bardzo ważne zwycięstwo nad Ministerstwem Obrony Narodowej zanotował Pilot, dzięki czemu ta drużyna przedłużyła swoje nadzieje na złoto. Na drugim szczeblu TK Ubezpieczenia zgodnie z planem ograli Veolia Energia Warszawa, dzięki czemu Pomarańczowi już na sto procent zamkną sezon z medalem. Pytanie tylko, z jakiego kruszcu? Zapraszamy na podsumowanie 10. kolejki w Ligowiec Biznes!
W Ekstraklasie wystartowaliśmy starciem walczącego o złoto Interu Europol z pewną już degradacji Sieksą Warszawa. Nominalni gospodarze byli tu pewniakiem, ale to goście już w 3 minucie wyszli na prowadzenie po uderzeniu Patryka Niedziałka. Lecz Inter niemal zrewanżował się 4 kolejnymi uderzeniami i nagle zrobiło się 4:1. Czerwoni nie składali broni i po zaciętej końcówce pierwszej części mieliśmy 5:3. Po zmianie stron strzelali już tylko wiceliderzy. Inter Europol dowodzony przez Mariusza Piórkowskiego i Tomasza Piórkowskiego wypunktował rywali, wygrywając aż 12:3. Dzięki czemu zespół ten podtrzymał swoje nadzieje na mistrzostwo.
Następnie na placu zameldowali się LS-Rampa i ERGO Technology & Services S.A.. Obie ekipy były zagrożone spadkiem, stąd też mecz ten miał swoją wielką stawkę. Lepiej w te zawody weszli goście, którzy za sprawą Mateusza Puchalskiego trafili na 0:1. Rampa z Sebastianem Powałą na kierownicy zrewanżowała się trzykrotnie i po pierwszej odsłonie było 3:1. Tuż po zmianie stron ERGO rzuciło się do odrabiania strat i bardzo szybko, bo już po 27 minutach, zrobiło się 3:5, co było owocem współpracy Puchalskiego z Maksymem Wadychem. Gospodarze nie poddawali się i po nieco ponad pół godzinie gry zbliżyli się na 4:5. LS-Rampa walczyła o remis, który dawał im utrzymanie, ale goście ostatecznie dowieźli 3 punkty. Jak się okazało, obie te załogi uratowały ekstraklasę.
A to dlatego, że swoją potyczkę przegrali Spowolnieni. Niebiescy w tym samym czasie, na boisku obok mierzyli się z będącymi ostatnio w gazie AZS SGH. Do przerwy byliśmy świadkami klasycznej wymiany ognia, ale nieco większą skuteczność prezentowali reprezentanci SGH, którzy do szatni schodzili przy stanie 4:3 (w czym największy udział miał Artur Muchin). Po wznowieniu gry AZS podkręcił tempo i na efekty nie trzeba było długo czekać. Zieloni napędzani przez Muchina spieranego przez Marcina Stachowicza i Filipa Chmielewskiego konsekwentnie powiększali swoją przewagę, nie dając żadnych szans przeciwnikom. Finalnie AZS SGH triumfowali 11:4, a to dało im miejsce w górnej połowie tabeli. Spowolnieni za to, jak wspomnieliśmy wyżej, spadli z ligi.
Następnie na murawie zameldowali się Grospol.pl oraz FC Natolin. Lider już po 8 minutach odskoczył na 0:2 po 2 pięknych golach autorstwa Kamila Domańskiego i Witolda Przychodzienia. Ale przed po niecałym kwadransie Marek Kołodziejczyk po przytomnym zagraniu Piotra Wycisłowskiego dał gospodarzom kontakt na 1:2. Drużyna z Ursynowa nie załamała się tym i w 26 minucie podwyższyła na 1:3. Nie minęło 180 sekund, gdy kapitalnie dysponowany tego dnia Domański skompletował hat-tricka i było już 1:5. Grospol ambitnie walczył, w 34 minucie strzelił na 2:5, ale ostatnie słowo należało do Kamila Domańskiego. W 38 minucie ten zawodnik po raz 4 w tym spotkaniu wpisał się do protokołu, ustalając wynik na 2:6. Takie rozstrzygnięcie sprawiło, że FC Natolin zagra o tytuł z Interem Europol w ostatniej serii gier.
Na zamknięcie zostali nam jeszcze FC Oldboys i Szczęki Szczęśliwice. Obie strony biły się tu o brązowy medal i trzeba przyznać, że obejrzeliśmy tu świetne widowisko. Początek należał do gości, którzy już po 14 minutach wbili rywalom aż 4 bramki (tu w głównej roli wystąpili Michał Kasperczak, Kajetan Ostoja-Ciemny i Jan Nachiło). Odlboje nie zrazili się tym i w 18 minucie ruszyli w pogoń za oponentem. W czym prym wiódł zwłaszcza Quang. Gospodarzom do wyrównania potrzeba było zaledwie 10 minut, ale gdy wydawało się, że Wietnamczycy pójdą za ciosem, 2 razy ukąsili Czerwoni i było 4:6. FC Oldboys do ostatnich sekund starali się o remis, ale Szczęki Szczęśliwice obronili się i w taki oto sposób zapewnili sobie podium.
LS-Rampa vs FC Oldboys 0:3 (w.o.)
Inter Europol vs Sieksa Warszawa 12:3
LS-Rampa vs ERGO Technology & Services S.A. 4:5
AZS SGH vs Spowolnieni 11:4
Grospol.pl vs FC Natolin 2:6
FC Oldboys vs Szczęki Szczęśliwice 5:6
https://www.ligowiec.pl/leagues/zima-2025-ligowiec-biznes/ekstraklasa
W I Lidze rozegraliśmy tylko jedno spotkanie, za to kluczowe dla końcowego układu tabeli. Na placu obejrzeliśmy 2 ekipy pewne już medali, czyli Ministerstwo Obrony Narodowej oraz Pilot. O ile MON miał już zagwarantowane brązowe medale (i nie mógł być wyżej niż na 3 lokacie), Niebiescy wciąż mogli myśleć o mistrzostwie. Oczywiście pod warunkiem zwycięstwa. DO przerwy obejrzeliśmy tylko jedno trafienie, autorstwa Adriana Nartowicza, ale po zmianie stron goście rzucili się do odrabiania strat. I między 24 a 29 minutą dzięki współpracy Macieja Michalskiego z Piotrem Ignaczewskim zespół w niebieskich trykotach odskoczył na 1:3. A w 37 minucie najlepszy na murawie Michalski podwyższył na 1:4. MON stać było jedynie na zmniejszenie rozmiarów porażki po uderzeniu Nartowicza z 40 minuty. Pilot dzięki temu zwycięstwu wciąż może liczyć na złoto, ale tu musi liczyć na wpadkę BCG War Stars, któremu zostało jedno spotkanie zaległe.
Ministerstwo Obrony Narodowej vs Pilot 2:4
KS DHAKA vs FC K.A.C. 3:0 (w.o.)
https://www.ligowiec.pl/leagues/zima-2025-ligowiec-biznes/i-liga
Na zamknięcie naszego podsumowania została nam II Liga. Tam zmagania rozpoczęli Veolia Energia Warszawa oraz TK Ubezpieczenia. Pomarańczowi musieli tu zgarnąć pełną pulę, by podtrzymać swoje nadzieje na tytuł i tutaj już po pierwszej połowie załatwili sprawę. Goście jeszcze przed zejściem do szatni wypracowali sobie przewagę 0:7 (w czym największy udział miało trio Dawid Pluta – Piotr Marecki – Jakub Pilarski), a po wznowieniu gry TK U nie zamierzali się zatrzymywać. Veolia od czasu do czasu starała się odgryzać, ale tego dnia rywal był po prostu za mocny. Finalnie licznik zatrzymał się tu na niebudzącym żadnych wątpliwości zwycięstwem 2:14. Które dało TK Ubezpieczenia pewny medal (chociaż jeszcze nie jest wiadome, z jakiego będzie kruszcu).
Następnie na murawie zameldowali się Schenker Technology Center oraz DS Team. I tu byliśmy świadkami zdecydowanie bardziej wyrównanego widowiska. Pierwsza odsłona była zacięta, ale większą skuteczność prezentowali goście, do czego walnie przysłużył się hat-trick Mateusza Krajewskiego. Do przerwy Niebiescy wygrywali 2:4, ale po zmianie stron gospodarze rzucili się do odrabiania strat. W 31 minucie było już 4:4, ale nie minęło 60 sekund, gdy DS T ponownie objęli prowadzenie. Schenker nie składał broni i to dało swoje owoce. Na samym finiszu Szymon Ber z Michałem Sochackim i Jakubem Skierkowskim zrobili różnicę, zapewniając swojej drużynie wygraną 6:5. Co było drugim kompletem punktów z rzędu dla Schenker Technology Center.
Veolia Energia Warszawa vs TK Ubezpieczenia 2:14
Schenker Technology Center vs DS Team 6:5
https://www.ligowiec.pl/leagues/zima-2025-ligowiec-biznes/ii-liga