/img/cien_lew1.gif
/img/cien_praw1.gif
obrazek
/files/oferta_klubowa_ligowiec.jpg
Informacje o meczu
AB MED-Serwis
4:4
(3:2)
Stokłosy
Bramki:
Godlewski Olaf (4.)
Godlewski Olaf (14.)
Gajowiak Sebastian (23.)
Godlewski Olaf (43.)
2009-06-07 godz.11:45

Zawodnik meczu:
Michał Krzysztoszek
Bramki:
Krzysztoszek Michał (7.)
Krzysztoszek Michał (8.)
Kozłowski Kamil (38.)
Krzysztoszek Michał (39.)
Asysty:
2 - Drewniak Robert
Godlewski Olaf
Asysty:
2 - Klimek Andrzej
Plichta Norbert
Pograbski Artur
Kartki:
żółta - Drewniak Robert
Najlepszy zawodnik:
Godlewski Olaf
Najlepszy zawodnik:
Krzysztoszek Michał
Bramkarz:
Budyta Mateusz: 7 pkt.
(7-0-0-0)
Bramkarz:
Plichta Norbert: 9 pkt.
(9-0-0-0)
Skład:
Mateusz Budyta, Arkadiusz Dąbkowski, Robert Drewniak, Jakub Firląg, Sebastian Gajowiak, Olaf Godlewski,
Skład:
Maciej Buszko, Andrzej Klimek, Kamil Kozłowski, Michał Krzysztoszek, Norbert Plichta, Artur Pograbski, Janusz Zając,

Mecz kończy się remisem po ostrej walce!
Dla Stokłosów był to ostatni mecz w tabeli i żeby myśleć o awansie musieli wygrać to spotkanie. Gdy wygrają będą potrzebować jedynie porażki Cudu nad Wisłą i FILOLOGI w ostatniej kolejce. Ale żeby o tym myśleć musieli wygrać swoje ostatnie spotkanie w sezonie. Skarbiec w tym sezonie wpasował się w środek tabeli i pewnie się tam trzyma. Zapowiadało się dobre spotkanie jednak Stokłosy na kilka minut przed rozpoczęciem meczu miały problem ze składem i nawet przez chwilę groziło to walkowerem. Szczęśliwie jednak Stokłosy osiągnęły minimum zawodników do rozpoczęcia gry. Po czterech minutach gry w przewadze Skarbiec zdobył bramkę i wysunął się na prowadzenie. Pomimo jednak gry o jednego zawodnika więcej Stokłosy były bardzo silnym przeciwnikiem. W siódmej i ósmej minucie piłka trafiła pod nogi Michała Krzysztoszka, który bezlitośnie wykorzystał obie sytuacje i wyprowadził Stokłosy na prowadzenie. Pod koniec pierwszej połowy znać dało o sobie zmęczenie po stronie pomarańczowych. Pomimo iż skład był uzupełniony i była jedna zmiana przeciwnik miał więcej siły. Druga połowa była niezwykle wyrównana. Stokłosy grały wysoko i często zdążało się, że Plichta świetną obroną ratował swój zespół. Ostatecznie mecz kończy się sprawiedliwym remisem a Stokłosy maja jeszcze szanse na mistrza i awans.

e-TarNet