/img/cien_lew1.gif
/img/cien_praw1.gif
obrazek
/files/oferta_klubowa_ligowiec.jpg
Informacje o meczu
Santiago
11:1
(6:1)
Stokłosy
Bramki:
Kłokocki Marek (2.)
Garbacki Darek (6.)
Kłokocki Marek (7.)
Koprowski Rafał (12.)
Kłokocki Marek (25.)
Żórawski Adam (30.)
Garbacki Darek (34.)
Grendel Mikołaj (44.)
Koprowski Rafał (52.)
Żórawski Adam (54.)
Kłokocki Marek (59.)
2007-09-30 godz.8:00

Zawodnik meczu:
Marek Kłokocki
Bramki:
Zawiślak Daniel (3.)
Asysty:
6 - Kłokocki Marek
2 - Czerwiński Paweł
2 - Garbacki Darek
Rokicki Robert
Asysty:
Kozłowski Kamil
Kartki:
żółta - Kłokocki Marek
Najlepszy zawodnik:
Kłokocki Marek
Najlepszy zawodnik:
Kozłowski Kamil
Bramkarz:
Dąbrowski Rafał: 8 pkt.
(8-0-0-0)
Bramkarz:
Kornet Michał: 7 pkt.
(7-0-0-0)
Skład:
Paweł Czerwiński, Rafał Dąbrowski, Darek Garbacki, Mikołaj Grendel, Robert Kłak, Marek Kłokocki, Rafał Koprowski, Adam Żórawski, Robert Rokicki, Paweł Rudaś, łukasz Rutkowski,
Skład:
Krzysztof Kalbarczyk, Andrzej Klimek, Michał Kornet, Kamil Kozłowski, Krzysztof Paruch, Michał Pietrzykowski, Daniel Zawiślak,

Santiago – Stokłosy 11:1 – Lider zdejmuje kolejny skalp
Już na samym początku widać było że pozostający bez zwycięstwa Stokłosy nie zdołają zdobyć w tym meczu punktów a nawet remis pozostawał poza ich zasięgiem. Bez zmian i bez swojego kapitana (czerwona kartka) do tej rywalizacji przystąpiła już po tym meczu ostatnia drużyna w tabeli. Santiago takich problemów nie ma ponadto gra świetną i skuteczną piłkę. Już po dwóch minutach było 1:0 dzięki piłkarzowi będącemu nie do zatrzymania dla przeciwników - Markowi Kłopockiemu. Ten piłkarz niejednokrotnie pozostawał poza zasięgiem obrońców a swoimi zagraniami stwarzał mnóstwo sytuacji strzeleckich sobie ale przede wszystkim swoim partnerom z drużyny. Jednakże 60 sekund później ku zdziwieniu „gospodarzy” był remis. Najgroźniejszy piłkarz Stokłosów Daniel Zawiślak dostał dokładne podanie od Kamila Kozłowskiego i był remis. Taki wynik trwał bardzo krótko – raptem trzy minuty kiedy to Garbacki zdobył bramkę dającą prowadzenie Santiago. Po tym wydarzeniu bramki strzelali już tylko piłkarze występujący w błękitnych strojach. Fantastyczne zawody rozegrał wspomniany Kłokocki. Czterokrotnie pokonując bramkarza rywali (notabene pomimo 11 straconych bramek może uznać te zawody za niezłe w swoim wykonaniu) a co najważniejsze sześciokrotnie pomagał swoim kolegom zdobyć bramki dostarczając im takie piłki że nie wypadało spudłować. Pochwały należą się także Kuprowskiemu (3 bramki, 2 asysty), Garbackiemu (2 bramki, w2 asysty) czy też „Rokiemu” (świetna, dojrzała i mądra gra w obronie). Wśród pokonanych na najwięcej ciepłych słów zasłużył Kozłowski, który zanotował mnóstwo przechwytów i walczył do upadłego oraz Zawiślak, który pokazał że ze Stokłosami nie jest jeszcze tak źle.

e-TarNet