/img/cien_lew1.gif
/img/cien_praw1.gif
obrazek
/files/oferta_klubowa_ligowiec.jpg
Informacje o meczu
Stokłosy
3:6
(2:3)
LGB
Bramki:
Dębicki Rafał (15.)
Osiński Maciej (17.)
Osiński Maciej (45.)
2007-09-16 godz.16:00

Zawodnik meczu:
Krzysztof Bakalarski
Bramki:
Wieteska Marcin (11.)
Gajowiak Sebastian (18.)
Karwat Arkadiusz (29.)
Gajowiak Sebastian (34.)
Wieteska Marcin (43.)
Pataj Marek (54.)
Asysty:
Krzysztoszek Michał
Dębicki Rafał
Osiński Maciej
Asysty:
Pataj Marek
Wieteska Marcin
Smoleński Andrzej
Jankowski Robert
Kartki:
żółta - Krzysztoszek Michał
Kartki:
żółta - Grzesiowski Mateusz
żółta - Wieteska Marcin
Najlepszy zawodnik:
Wąsiewicz Robert
Najlepszy zawodnik:
Bakalarski Krzysztof
Bramkarz:
Wąsiewicz Robert: 7 pkt.
(7-0-0-0)
Bramkarz:
Bakalarski Krzysztof: 9 pkt.
(9-0-0-0)
Skład:
Marcin Dębicki, Rafał Dębicki, Andrzej Klimek, Michał Kornet, Kamil Kozłowski, Michał Krzysztoszek, Maciej Osiński, Krzysztof Paruch, Robert Wąsiewicz,
Skład:
Krzysztof Bakalarski, Sebastian Gajowiak, Mateusz Grzesiowski, Robert Jankowski, Kacper Józefowicz, Arkadiusz Karwat, Marek Pataj, Adrian Pietrzak, Bronisz Pstrucha, Andrzej Smoleński, Marcin Wieteska, Tomasz Witkowski,

Stokłosy – LGB 3:6
Przyszły z boiska z naturalną nawierzchnią. W ostatnich sezonach bywało różnie jednakże to LGB częściej pokonywało „pomarańczowych. Tym razem było podobnie. Piłkarze LGB byli drużyną o niebo skuteczniejsza od Stokłosów ,a ponadto w bramce wspaniałą partię zagrał Bakalarski, w obronie świetnie kolegami i zmianami w drużynie dyrygował „El capitano” Kacper Józefowicz a w ataku brylowali „człowiek czołg” Smoleński i „jestem w każdym miejscu boiska naraz” Seba Gajowisk, swoje dodał też niezmordowany i świetnie walczący w ataku Wieteska. Te wszystkie elementy plus rażąca nieskuteczność Stokłosów sprawiły że LGB zgarnęła pełną pulę w tej rywalizacji. W pierwszej połowie na bramki Wieteski, Gajowiska i Karwata odpowiedział tylko młodszy z braci Dębickich – Rafał oraz „Ośka”, a po zmianie stron dobrą dyspozycje potwierdzili „Seba” (cztery minuty po wznowieniu gry) i „Marcinos” na kwadrans przed końcem. Swoją bramkę zdobył także Pataj, który strzałem na kilka minut przed końcem ustalił wynik meczu. Wśród „gospodarzy” zdecydowanie na słowa uznania zasłużył Osiński ale na jego falach nie do końca „nadawała” reszta drużyny. Pozytywem napawano jest to że Stokłosy te sytuacje sobie stwarzają, podobnie jak i w pierwszym meczu z Barcą ale zdecydowanie musza poprawić skuteczność i chyba też nie trafiać na dobry dzi9eń bramkarza przeciwników. Najpierw tydzień temu kapitalnie bronił Siedlecki, a teraz świetną partię między słupkami rozegrał Bakalarski.

e-TarNet