/img/cien_lew1.gif
/img/cien_praw1.gif
obrazek
/files/oferta_klubowa_ligowiec.jpg
Informacje o meczu
Dentyści.sos
4:7
(0:4)
Służewiec
Bramki:
Desir Stanley (33.)
Janowicz Marcin (35.)
Zając Michał (40.)
Sutkowski Krystian (43.) k.
2015-01-11 godz.11:50

Zawodnik meczu:
Łukasz Widelski
Bramki:
Widelski Łukasz (7.)
Komorowski Mateusz (12.)
Widelski Łukasz (15.)
Widelski Łukasz (18.)
Widelski Łukasz (33.)
Widelski Łukasz (39.)
Komorowski Mateusz (49.)
Asysty:
Sutkowski Krystian
Wiszniewski Karol
Desir Stanley
Asysty:
2 - Komorowski Mateusz
2 - Szczepański Konrad
Kulesza Robert
Najlepszy zawodnik:
Sutkowski Krystian
Najlepszy zawodnik:
Widelski Łukasz
Bramkarz:
Sachajko Darek: 5 pkt.
(3-2-0-0)
Bramkarz:
Szurmiński Piotr: 7 pkt.
(4-3-0-0)
Skład:
Stanley Desir, Marcin Janowicz, Arek Łukasiak, Darek Sachajko, Krzysztof Sałatka, Krystian Sutkowski, Karol Wiszniewski, Michał Zając,
Skład:
Mateusz Komorowski, Michał Komorowski, Robert Kulesza, Piotr Pęksa, Konrad Szczepański, Piotr Szurmiński, Łukasz Widelski,

Służewiec pewnie zaczyna sezon
Pierwsza połowa tego spotkania zdecydowanie należała do gości. W siódmej minucie inauguracyjną bramkę w tym sezonie Ligowca Sztucznej Trawy zdobył Łukasz Widelski po dograniu Roberta Kuleszy. Służewiec grał szybko, dużo podawał, a Dentyści w pierwszej części gry nie nadążali za akcją gości. I tak w dwunastej minucie bramkę strzelił powracający do pełni dyspozycji po kontuzji Mateusz Komorowski, który przeciął podanie gospodarzy na ich połowie boiska i sam wykończył akcję. Kolejna bramka to już piętnasta minuta. Ponownie w akcji wziął udział Mateusz Komorowski, jednak tym razem nie strzelał, a asystował. Wystawił piłkę Łukaszowi Widelskiemu, który mocnym uderzeniem nie dał szans bramkarzowi rywali. Ten sam zawodnik podwyższył wynik w osiemnastej minucie. Konrad Szczepański rozegrał piłkę ze środka boiska na skrzydło, a Łukasz uderzył z pierwszej piłki i futbolówka wpadła do siatki. Do przerwy więcej bramek nie padło i Służewiec mógł cieszyć się z zasłużonego czterobramkowego prowadzenia. Po zamianie stron obraz gry uległ jednak zmianie. Służewiec jakby się zmęczył, a do głosu zaczęli dochodzić Dentyści. Co prawda to goście jako pierwsi strzelili bramkę. W trzydziestej trzeciej minucie Mateusz Komorowski popędził skrzydłem i dośrodkował płasko i mocno w pole karne do zamykającego akcję po drugiej stronie Łukasza Widelskiego, któremu zostało wpakować piłkę do pustej bramki. Chwilę później pierwszego gola strzelili gospodarze. Prostopadłą piłkę z okolic środka boiska zagrał Karol Wiszniewski, przyjął ją Stanley Desir w taki sposób, że od razu przyjęciem ułożył ją sobie do strzału i uderzył. Strzał okazał się bardzo mocny i Piotr Szurmiński nie miał szans na skuteczną interwencję. Dwie minuty później Dentyści zmniejszyli straty. Dobrze wykorzystali oni stały fragment gry - rzut rożny. Stanley Desir idealnie dośrodkował z narożnika boiska, a Marcin Janowicz wykorzystał swój wzrost, wyskoczył i uderzył piłkę głową. W odpowiedzi Służewiec przeprowadził akcję bramkową w trzydziestej dziewiątej minucie. Krystian Szczepański wyprowadził na czystą pozycję niezawodnego w tym meczu Łukasza Widelskiego, który spokojnie wykończył akcję. Minutę później Dentyści ponownie strzelili gola po rzucie rożnym. Służewiec myśląc o mistrzostwie powinien popracować nad obroną tych stałych fragmentów. Tym razem dośrodkowywał Krystian Sutkowski, a strzał z pierwszej piłki oddał Michał Zając. W czterdziestej trzeciej minucie straty zostały zmniejszone do dwóch bramek. Po zagraniu ręką jednego z graczy Służewca we własnym polu karnym sędzia się nie zawahał i wskazał na rzut karny. Na nic nie zdały się protesty gości, ręka była ewidentna. Do piłki ustawionej na wapnie podszedł Krystian Sutkowski i się nie pomylił. Dwie bramki straty i siedem minut do końca - końcówka zapowiadała się ciekawie. Dentyści napierali, jednak Służewiec odpierał ich ataki, a kolejne minuty mijały. W czterdziestej dziewiątej minucie stało się jasne, że to goście zdobędą trzy punkty, gdy po kontrze swoją drugą bramkę w meczu zdobył Mateusz Komorowski. Po pierwszej połowie wydawało się, że nie będzie już emocji w tym spotkaniu, ale Dentyści pokazali wolę walki do końca. Tym razem nie przynosi im to jednak żadnego punktu. [BG]

e-TarNet