/img/cien_lew1.gif
/img/cien_praw1.gif
obrazek
/files/oferta_klubowa_ligowiec.jpg
Informacje o meczu
Alpagadzitsu
3:9
(0:3)
Służewiec
Bramki:
Lubecki Artur (28.)
Bedyński Piotr (36.)
Kossakowski Cezary (44.)
2012-10-28 godz.12:45

Zawodnik meczu:
Mateusz Komorowski
Bramki:
Pęksa Piotr (7.)
Pęksa Piotr (15.)
Adamczyk Tomasz (22.)
Szczepański Konrad (31.)
Komorowski Mateusz (33.)
Pęksa Piotr (39.)
Pęksa Piotr (45.)
Szczepański Marek (47.)
Szczepański Konrad (50.)
Asysty:
Kwieciński Eryk
Frank Artur
Kossakowski Cezary
Asysty:
4 - Komorowski Mateusz
3 - Szczepański Konrad
Dąbrowski Czarek
Czech Mateusz
Najlepszy zawodnik:
Kossakowski Cezary
Najlepszy zawodnik:
Komorowski Mateusz
Bramkarz:
Twardowski Andrzej: 8 pkt.
(6-2-0-0)
Bramkarz:
Dąbrowski Czarek: 14 pkt.
(8-5-1-0)
Skład:
Rafał Bartel, Piotr Bedyński, Artur Frank, Cezary Kossakowski, Eryk Kwieciński, Artur Lubecki, Marcin Nowacki, Jarek Smoderek, Andrzej Twardowski, Marcin Walerzak,
Skład:
Tomasz Adamczyk, Mateusz Czech, Czarek Dąbrowski, Mateusz Komorowski, Piotr Pęksa, Konrad Szczepański, Marek Szczepański,

Służewiec przez cały mecz zdecydowanie dominował i wygrał 3:9
Pierwsza połowa ułożyła się zdecydowanie lepiej dla Służewca. Ale los pierwszej odsłony mógł się ułożyć zdecydowanie inaczej. Już w 4 minucie Eryk Kwieciński trafił w słupek. Ta niewykorzystana sytuacja zemściła się jednak na gospodarzach. W 7 minucie Mateusz Komorowski wrzucał piłkę z autu, a Piotr Pęksa nabiegając przy krótkim słupku, strzałem z pierwszej piłki umieścił futbolówkę w bramce. Po siedmiu minutach Alpagadzitsu mogło wyrównać, ale Artur Lubecki strzelając bezpośrednio z rzutu rożnego trafił w słupek. Służewcowi nie zabrakło jednak skuteczności i do końca pierwszej połowy jeszcze powiększył prowadzenie. W 15 minucie Mateusz Komorowski popisał się świetnym prostopadłym podaniem, a Piotr Pęksa strzelił swojego drugiego gola w tym meczu. W 22 minucie Tomasz Adamczyk uderzył z dystansu i nadzwyczajnym strzałem z dystansu podwyższył prowadzenie na 0:3. Drugą połowe lepiej zaczęło Alpagadzitsu. W 28 minucie Artur Lubecki strzelił kontaktową bramkę. Jednak na niewiele się to gospodarzom zdało, bo Służewiec odpowiedział dwoma trafieniami. Na 1:4 Służewiec strzelił w 31 minucie. Mateusz Komorowski zagrywał z rzutu rożnego, Piotr Pęksa nie trafił w piłkę, ale jak się okazało nie znaczyło to, że z tej akcji już nic nie będzie. Piłka trafiła, bowiem pod nogi Konrada Szczepańskiego, który huknął z dystansu i piłka trafiła przy słupku do bramki. Naprawdę ciężko byłoby wybrać, który gol był ładniejszy, ten Szczepańskiego czy Tomasza Adamczyka z pierwszej połowy. Na 1:5 podwyższył Mateusz Komorowski, dla którego był to pierwszy gol. Wcześniej, bowiem miał trzy asysty. Co prawda Alpagadzitsu zdobyło drugą bramkę, ale znowu nie byli w stanie skutecznie kontynuować odrabiania strat. Po golu Mateusza Czecha było już 2:6. Eryk Kwieciński zmniejszył ponownie stratę do trzech, goli, ale końcówka należała już zdecydowanie do Służewca. Do bramki trafił najpierw Piotr Pęksa. Potem na dobrej drodze do zdobycia drugiej bramki był Mateusz Komorowski, ale piłka po jego strzale, który pewnie i tak znalazłby się w bramce, trafiła w nogi Marka Szczepańskiego i to właśnie temu ostatniemu należało zapisać gola. Ostatnią bramkę w meczu zdobył Konrad Szczepański w 50 minucie meczu, gdy i tak było wiadomo, że Służewiec wygra. TG

e-TarNet